WYŚLIJ SWOJE PYTANIE -- graendal@tlen.pl --



                      ODPOWIEDZI NA WASZE PYTANIA


            Ze względu na to, że wielu z was zaciekawionych jest najróżniejszymi faktami z moich opowiadań, których nie mogłam wyjaśnić lub umieścić w fabule, postanowiłam otworzyć ten dział. Jest spacjalnie dla was. Jeżeli macie jakieś pytania na temat któregokolwiek z cykli, prześlijcie mi je mailem, a ja postaram się odpowiedzieć na nie tak szybko jak to możliwe i zamieścić je tutaj.
            Od razu zastrzegam sobie, że mogę nie odpowiedzieć na pewne pytania bez podawania powodu. Obiecuję jednak, że postaram sie podołać każdemu zadaniu. ^_^ Jeżeli nie chcecie, bym przy odpowiedzi na zadane przez was pytanie umieściła waszego nicka, napiszcie z góry.
            Tak więc, do dzieła!




KATHAN I FEARADACH


Jak wyglądają samice orków?
      To pytanie powtarza się bardzo często. Ze względu na to, że w żadnym opowiadaniu o Fearadachu i Kathanie nie zamieszczę ich opisu (jestem tego pewna, w końcu Kat ma juz dziecko), z chęcią spełnię waszą prośbę.
      Średnia wysokośc samców wynosi 210 cm, samic zaś 160 cm. Są bardzo drobne... mniej więcej jak ludzkie kobiety, choć ich proporcje są nieco bardziej toporne. Ze względu na to, że karmią młode jedynie tydzień po porodzie, właściwie nie mają piersi. Nie posiadają także pazurów oraz równie mocnych co samce zębów. Przez lata przebywania w zamkniętych pomieszczeniach, ich mięśnie uwsteczniły się i żadna z nich nie mogłaby przeżyć bez opieki samców.
      Ich atrakcyjność polega nie na wyglądzie, czy zachowaniu, ale zapachu. Każdy płodny samiec, kótry znajdzie się blisko samicy w rui dostaje, no cóż, "szału" to dobre określenie. Nie ma w tym namiętności, tylko instynkt.
      Dla zainteresowanych napiszę, że samice nie zawsze były tak odizolowane. Jednakże ze względu na ich bezpieczeństwo od setek lat się je, dosłownie, hoduje. Zmiejsza to ich śmiertelność i zapobiega wielu chorobom.

            PS. Jeżeli ktoś z was zauważył, że wpadłam w naukowy styl, to się nie mylicie. ^_^ Za dużo sprawozdań i za dużo referatów (studiuję biologię...) Obiecuję, że postaram się tego unikać, jeżeli wam przeszkadza.


W takim razie kto się nimi (samicami) zajmuje?
      Jeżeli przeczytaliście odpowiedź na poprzednie pytanie, zapewne wpadło wam w oko, że samce dostają "szału", gdy tylko wyczują samicę w rui. W takim razie żaden z nich nie mógłby zajmować się nimi i ich pilnować.
      Kłopot ten rozwiązano bardzo prosto, choć nieco... okrutnie, z ludzkiego punktu widzenia. Orków rodzi się zbyt mało, by mogli sobie oni pozwolić na zabijanie dzieci dotkniętych jakąś poważną wadą (np.: głuchotą czy częściowym niedowładem). Takie samce się kastruje (nie, trzebi!), a następnie szkoli do obrony gniazda. Wielu z nich staje się wybitnymi ekspertami od genealogii i dziedziczności (ta ostatnia nauka powstała właśnie u orków).


"Rozmiary" Kathana... ...
      ^_^ Nieee... Nie sądziłam, że podobnych pytań będzie tak wiele! Zainteresowanie podobnymi sprawami jest zdecydowanie niezdrowe! ^_^
      Jednakże Kathan kłóci się tu ze mną, że nie ma wcale co ukrywać, więc proszę bardzo (o ile zrozumiecie oznaczenia ^_^):

N: 290 mm (uparł się, że w milimetrach lepiej będzie wygladało)
E: 340 mm

      A żeby zetrzeć z jego twarzy ten znaczący, zadowolony uśmieszek dodam, że to wcale nie jest imponująco, jak na orka.


Język orków i ich alfabet
      Wielu z was pyta się mnie na temat tych dwóch rzeczy, postanowiłam więc zabrać się za ich opracowywanie. Uwielbiam tworzyć nowe języki! Alfabetem zajmuje się w tej chwili mój przyjaciel i kiedy tylko zostanie on opracowany, postaram sie umieścić go na stronie. No a język...
      Jeżeli już miałabym go przyrównać do jakiegoś istniejącego, wybrałabym pomieszanie twardego Niemieckgo z niewymawialnym niemal Duńskim. Orkowie mówią chrapliwie, z akcentem mocno podkreślającym "r" i "c". Niewymawialność tego języka przez ludzi spowodowana jest tym, że posiadamy po prostu za mało strun głosowych i mamy za małą krtań. Do tego orkowie czasami mówią na częstotliwościach niemal niesłyszalnych dla rasy ludzkiej.
      Z językiem tym możecie bliżej się zapoznać w opowiadaniu ŻYCIODAWCA, gdzie przetłumaczyłam większość wyraźeń jakie tam występują. Jeżeli będziecie chcieli, mogę umieścić miniaturowy słowniczek orkowego języka. ^_^


Religia orków
      Orkowie nie mają bogów takich, jakich posiadają ludzie. Nie wierzą w niesprecyzowaną siłę wysoko nad ich głowami, sądzącą ich za uczynki. Nie mają Nieba ani Piekła. Wierzą w B'CES i DEMOI, w duszę i w siłę opiekuńczą.
      Ta pierwsze, B'CES - dusza lub duch, to esencja istnienia, będąca wszędzie i we wszystkim. Istnienia, nie życia, gdyż orkowie wierzą, że zamieszkuje ona także i martwe przedmioty i niczym nie różni się od ducha istot żywych. Te ostatnie odróżniają się od przedmiotów tylko tym, że mają możliwość pewnego manipulowania duchem. Dlatego właśnie zwierzęta są przez orków uważane za przedmioty, ale dla tego gatunku nie ma to negatywnego oddźwięku. Są to po prostu istnienia, które nie mają daru manipulowania tym, co je zamieszkuje.
      Jak można używać ducha? Szamani posiadają magię, swój Dar, i mają największe możliwości w tym względzie - potrafią bardzo łatwo operować duchami nie tylko należącymi do nich samych. Przywoływacze używają duchów żywiołów, Uzdrowiciele manipulują duchami leczonych przez siebie istot, a Bojowi używają duchów ognia i powietrza do walki i obrony. Wojownicy umieją skupiać się tylko na duszach zamieszkujących ich własne ciała, ale robią to po mistrzowsku. Ich samodyscyplina, siła i wyszkolenie w dużej mierze polegają na zrozumieniu samego siebie. Rzemieślnicy zaś, podobnie jak szamani, potrafią operować duchami przedmiotów, ale robią to ze znacznie większym trudem i w o wiele mniejszej skali. Splatając dusze swoje i przedmiotów, są w stanie doprowadzać swoje rzemiosło do perfekcji.
      Orkowie uważają ludzi i elfy za istoty żywe, tylko dlatego, że potrafią oni używać magii i znają się na rzemiośle oraz leczeniu. Gdyby nie to, inne gatunki byłyby takimi samymi przedmiotami, jak zwierzęta.
      Drugim aspektem religii orków, równie ważnym, jest DEMOI - siła opiekuńcza. Wiąże się ona bezpośrednio z duchem w każdym z nich. Każdy samiec, obojętnie od pochodzenia i odłamu społecznego, rodzi się ze swoim własnym duchem opiekuńczym. Kilka dni po narodzeniu ojciec niesie swego syna do głównego szamana klanu, gdzie dokonywane jest badanie fizyczne oraz duchowe właśnie. Wtedy to młody ojciec i jego klan dowiadują się, jaki duch ochrania młodego. Jak już pisałam, wszystko ma duszę, a to, co ją posiada, może zostać duchem opiekuńczym. Dlatego DEMOI mogą być Przodkowie, zwierzęta oraz przedmioty. I nic nie przynosi swemu posiadaczowi hańby.
      Do swojego ducha opiekuńczego, orkowie nigdy się nie modlą. Od czasu do czasu mogą na niego przekląć lub poprosić go o coś, ale nie wierzą, że mógłby spełnić ich prośbę. Ducha opiekuńczego po prostu się ma, a wszystkie dobre rzeczy, które przydarzają się samcom wynikają właśnie z ich powodu. Złe również, ale kiedy wydarzy się coś niedobrego, orkowie nie uważają, że spotkała ich za coś kara. Z drugiej strony często słyszy się o wyraźnej ingerencji ducha w czyjeś życie. Ktoś został ocalony przed przedmiot lub zwierzę, które stanowi materialne "opakowanie" dla ducha. Ktoś inny ujrzał znak i po zastosowaniu się do niego uniknął niebezpieczeństwa. Charakterystycznym przykładem jest niedźwiedź górski, z którym walczył Kathan. Pamiętacie? Misiu, a właściwie jego duch, jest właśnie DEMOI Kathana. Tamto wydarzenie ma dla naszego samca bardzo duże znaczenie, ale nie powiedział o tym Feardachowi. Fear nie wie nawet, jaki duch opiekuje się jego partnerem. Nigdy z resztą o to nie pytał.
      Każdy ork po swojej śmierci odchodzi do Klanu Przodków. Każdy. Ale od tego, jaką pozycję w hierarchii będzie tam zajmował zależy to, jak przysługiwał się swemu ziemskiemu klanowi. Bo klan jest najważniejszy.
      Ludzkich bogów orkowie traktują jako ciekawostkę i początkowo wprowadzali ich oni w wielką konsternację. Aż w końcu utarło się przeświadczenie, że ludzie, jako bardzo dziwny gatunek, posiadają tylko kilka DEMOI, którzy opiekują się nimi wszystkimi. Co orków i tak bardzo dziwi i uważają to za jedną z największych słabości ludzi.


Społeczeństwo i odłamy społeczne orków
      Społeczeństwo orków tak silnie związane jest z klanem, że bez niego właściwie nie istnieje. A że klan budowany i kształtowany jest przez jednostki, ich funkcja musi być przydatna przede wszystkim właśnie dla grupy. Nie istnieje żaden odłam społeczny, który byłby dla klanu zbędny. Nie miałby prawa bytu, bo w końcu odłamy powstały podczas kształtowania się idei klanów i tak głęboko zapadły się w gatunek, że zapisane są w jego materiale genetycznym. Mówiąc prościej: każdy ork rodzi się ukształtowany dla danego odłamu i nigdy całkowicie nie stanie się członkiem innego.
      Istnieją cztery odłamy społeczne i jest to liczba niezmienna we wszystkich klanach i na całym kontynencie:

                  1. SZAMANI - najmniej liczny odłam, ale o najwyższej pozycji w klanie i praktyczniej największej dla niego przydatności. Obdarzeni Darem Ducha, pełnią rolę rozjemców, przywódców, uzdrowicieli i obrońców. Średni wzrost: 230 cm. Nie posiadają wysuniętych kłów dolnej szczęki i najczęściej są drobniejsi od wojowników.

                  2. WOJOWNICY - jeden z najliczniejszych odłamów obok mieszczan. Pozycja w klanie zaraz po szamanach, niemal równolegle z rzemieślnikami. Najsilniejsi zostają Wodzami, którzy są dowódcami wojskowymi i podczas wojny sprawują władzę bezwzględną. Na czas pokoju, muszą omawiać swojej decyzje z szamanami. Główną rolą wojowników jest obrona klanu, zdobywanie pożywienia, pozyskiwanie nowych ziem i uczestniczenie w międzyklanowych konfliktach. W klanach, które aktywnie handlują, pełnią też rolę straży karawan. Średni wzrost: 250 cm. Dobrze zbudowani, krępi, o dużej masie tkanki mięśniowej. Ich charakterystyczną cechą są długie na kilka centymetrów kły, wystające z dolnej szczęki.

                  3. RZEMIEŚLNICY - bardzo nieliczny odłam, choć liczniejszy od szamanów. Ich główną rolą jest wyrób najróżniejszych rzeczy: od broni po biżuterię oraz budynki. Niektórzy hodują zwierzęta i uprawiają ziemię. Bardzo rzadko opuszczają siedzibę klanu. Średni wzrost: 210 cm. Niżsi od szamanów i bez kłów. Odróżniają się od nich jeszcze słabszą budową ciała. Najdrobniejsi ze wszystkich odłamów.

                  4. MIESZCZANIE - są właściwie poza hierarchią. Ich głównym zadaniem jest sprawianie, żeby klan funkcjonował. To oni są kupcami, to przede wszystkim oni zajmują się polowaniem dla klanu, sprzątaniem, organizacją, pomaganiem rzemieślnikom w ich pracy. Jest to odłam bardzo silny i o mocnej pozycji. Jego przedstawiciele są w stanie wymóc na Wodzu i szamanach zmiany w organizacji i budowie siedziby klanu. Bez nich zdecydowanie wszystko by się zawaliło. Pilnują tych najmniejszych, ale najważniejszych rzeczy. Podróżują, kontaktują się pokojowo z innymi klanami, nawiązują współpracę handlową. To oni pierwsi zareagowali na przybycie ludzi na Wielki Kontynent i zaczęli wyciągać korzyści z międzygatunkowej wymiany. Liczebność porównywalna z wojownikami, ale znaczniej mniej rzucają się od tych ostatnich w oczy. Średni wzrost: 210 cm. Lepiej zbudowani od rzemieślników, ale gorzej od szamanów. Nie mają wysuniętych kłów. Jako jedyni lubią nosić metalową biżuterię.

      Ork wyrzucony z klanu umiera, albo odchodzi do Stowarzyszenia. Jednak Stowarzyszenie nie przyjmuje wszystkich i tych, którzy zostali wyrzuceni z własnego klanu za ciężkie przestępstwo, czeka albo niechybna śmierć, albo dostanie się go quasi-klanu bandytów i wyrzutków.
      W niektórych odosobnionych przypadkach ork urodzony dla jednego odłamu może w pewien sposób przenieść się do innego. Ale o tym później.


Rola jednostki a rola klanu
      Jak już pisałam wcześniej, dla orków najważniejszy jest klan i dosłownie nic poza tym. Jak to, pomyślicie pewnie, a Kathan, który kocha człowieka i porzucił swój klan? No cóż, odpowiedź jest prosta. Po pierwsze, każdy ork może łączyć się z kim chce, żeby tylko był gotowy w odpowiednim czasie spłodzić potomka. Po drugie, Kathan tak naprawdę należy do klanu. Chodzi o Stowarzyszenie, które według ludzi może klanem nie jest, ale dla orków, zwłaszcza tych, którzy do niego należą, jest nim jak najbardziej. Dlatego Kathan mimo wszystko należy do klanu i nie można powiedzieć, że porzucił swój rodzinny i wybrał życie samotnika. Bo coś takiego, jak życie samotnika, dla orków nie istnieje.
      Co dzieje się z orkiem, który z jakiegoś powodu (najczęściej za ciężką zbrodnię) został wyrzucony z klanu? Taki osobnik ma trzy możliwości:

            1. Przejść do Stowarzyszenia - jednak Stowarzyszenie nie przyjmuje napiętnowanych za ciężką zbrodnię.
            2. Wstąpić do niby-klanu wyrzutków i morderców - zawsze to jakiś klan, choć takie bandy są bezlitośnie tępione.
            3. Wpaść w melancholię i umrzeć.


      Orkowie najczęściej wybierają trzecią opcję. Samiec bez klanu nie może istnieć. Dla niego klan jest wszystkim; został dla niego zrodzony. Elfy są nawet skłonne przyznawać, że najpierw powstał klan, a dopiero potem ukształtowany został gatunek orków. Coś w tym jest, patrząc na rolę jednostki w klanie.
      Istnieje kilka praw, które bardzo przybliżają to zagadnienie:

            1. Urodziłeś się, by klan mógł przetrwać.
            2. Cokolwiek robisz, robisz to dla klanu lub przeciw niemu, więc uważaj na to, robisz.
            3. Twoje czyny i ciało (geny) udowadniają twą przydatność w roli ojca, dlatego pilnuj i jednego i drugiego. Płodząc dziecko, sprawiasz, że klan trwa.
            4. Jeżeli nie dostałeś pozwolenia na spłodzenie potomka, twoim zadaniem jest zapewnić byt potomkom innych samców.
            5. Dzieci są najważniejsze.
            6. Wiedza i doświadczenie, które w sobie nosisz, nigdy nie mogą pójść na marne. Dziel się nimi z innymi.
            7. Twoja śmierć sprawi, że zniknie część klanu (wiedza i geny). Więc staraj się nie umrzeć przed czasem.

      Te kilka punktów określa dosłownie, czym jest jednostka dla klanu. Nośnikiem informacji, zarówno genetycznej (orkowie domyślają się istnienia genów, choć nie mogą na razie zbadać ich natury) jak i tej o świecie. Jako członek klanu masz obowiązek dbać o jego przetrwanie albo przez spłodzenie potomka, albo przez dbanie o dzieci innych. Kropka.
      Oczywiście nie oznacza to, że orkowie traktują członków swego klanu jak jakiś element układanki. To, co napisałam powyżej jest tak głęboko w ich duszach, że nie zdają sobie sprawy. Jednak wnikliwy obserwator (elfi bądź ludzki) jest w stanie dostrzec to niemal od razu. Z drugiej strony jednak, jeżeli powiedziałby się Kathanowi, że jego rolą w życiu jest spłodzenie i wychowanie dziecka, zgodziłby się bez wahania. W końcu, jakby na to nie patrzeć, to biologiczna rola osobnika każdego gatunku.


Szamani, druidzi, magowie, czarownicy
      Jak już wcześniej pisałam, orkowie uważają inne inteligentne gatunki za istoty żywe, tylko dlatego, że część ich przedstawicieli potrafi posługiwać się magią, czyli manipulować duchem swoim lub przedmiotów czy żywiołów. Mimo tego uproszczenia, magia orków, elfów oraz ludzi znacznie się od siebie różni. W stosunku do dwóch pierwszych ras różnice tkwią w źródłach mocy oraz jej wykorzystaniu, ale jej natura jest właściwie taka sama. Jeżeli chodzi zaś o magię ludzką, jest ona zupełnie odmienna od mocy elfów i orków, przez co budzi ona tajony strach u obu tych gatunków.
      Postaram się wam przedstawić teraz podobieństwa oraz różnice pomiędzy poszczególnymi rodzajami magii, podkreślając ich naturę, źródła oraz sposoby wykorzystania. Opiszę też rodzaje Obdarzonych, bo w listach znalazłam kilka wzmianek, że mogą wam się mylić. Dlatego raz a dobrze przedstawię ich charakterystyki, przypiszę ich do poszczególnych gatunków, przedstawię sposoby ich działania oraz ich funkcje.
      Postanowiłam opisać poszczególne gatunki osobno, aby maksymalnie zwiększyć wyrazistość opisów. Zacznę od orków, bo tą rasę jak na razie poznaliście najlepiej.

I.ORKOWIE

      Szamanów zdążyliście poznać już bardzo dobrze, a kilka następnych opisów przybliży wam ich jeszcze bardziej. Dlatego skupię się teraz jedynie na naturze ich Daru, ponieważ ich funkcje i rodzaje zostaną opisane w osobnym punkcie.
      Naturą magii szamanów jest Duch - B'CES - zamieszkujących ich samych oraz istoty lub przedmioty, którymi się posługują. Są to przede wszystkim Duchy żywiołów, których wykorzystywanie orkowie doprowadzili do perfekcji. Początkowo żywiołów było cztery, ale po spotkaniu z ludźmi coraz więcej klanów przychyla się do tego, że musi ich istnieć pięć. Oto one:


            Ogień - właściwie najważniejszy żywioł dla orków. Posługują się nim szamani Bojowi, Przywołujący oraz Uzdrowiciele. Żywiołaki ognia są niezwykle potężne i trudno nimi kierować, dlatego Przywołujący najpierw ćwiczą na innych żywiołach (prócz Powietrza, które jest jeszcze bardziej niebezpieczne). Ogień jest chaotyczny, trudny do utrzymania, przywołanie go zabiera mnóstwo energii, zaś słabszych szamanów może pochłonąć. Mimo to żaden szaman nie nazwie się Przywołującym, dopóki nie będzie umiał go wzywać i nim manipulować.

            Powietrze - drugi żywioł niezwykle ważny dla szamanów, przede wszystkim Uzdrowicieli oraz Bojowych. Ci pierwsi używają go wraz z Ziemią do uzdrawiania, drudzy zaś budują za jego pomocą osłony oraz bariery. Jest najtrudniejszy do kierowania ze wszystkich. Odwrotnie od Ognia, wywołać jest go bardzo łatwo, ale jest za to najczęstszą przyczyną śmierci wśród Przywołujących - samouków.

            Ziemia - żywioł ważny właściwie tylko dla szamanów Uzdrowicieli. Bojowi oraz Przywołujący używają go bardzo rzadko. Nieco trudny do przywoływania (choć nie tak, jak Ogień), za to bardzo łatwy do kontrolowania. Elfy są mistrzami jego używania, orkowie odsuwają go na dalszy plan.

            Woda - żywioł właściwie nie używany przez orków. Łatwy do przyzwania, trudniejszy do kontroli. Dla elfów stanowi jeden z głównych źródeł ich daru, wraz z Ziemią. Mimo że orkowie potrafią nim manipulować, rzadko z niego korzystają. Nie ma żadnych właściwości bojowych, ani uzdrowicielskich, a jego żywioły są słabe i nie mogą oddalić się od zbiornika wody, z którego zostały wywołane. Elfowie potrafią wzmocnić je tak, żeby stały się samodzielne i czerpały wodę z powietrza, orkowie jednak tego nie potrafią.

            Energia - właściwie nie jest żywiołem takim, jak cztery powyższe. Ani orkowie, ani elfy nie potrafią się nim posługiwać, lub choćby go wyczuć. Do tego elfy nie wierzą jego istnienie i nie wszyscy szamani są za tym, ż magia ludzka oparta jest na żywiole. Jedno jest pewne, energia jest podstawowym źródłem magii ludzkiej, o czym będzie mowa niżej. Jest ona tak różna od Daru orków oraz elfów, że obie rasy starały się jakość wytłumaczyć jej istnienie, odnosząc się do swojej magii. Orkowie przypisali jej miejsce wśród żywiołów. Ma być tym najsilniejszym, wiążącym wszystkie inne, przenikającym je i sprawiającym, że są, czym są. Zdania elfów na temat magii ludzkiej nikt jak na razie dokładnie nie poznał.


      Jak można wyczytać z powyższych punktów, podstawowymi Duchami jakimi posługują się szamani, są Duchy Ognia i Powietrza. Rzadziej posługują się oni żywiołem Ziemi, zaś niemal w ogóle żywiołem Wody. Uzdrowiciele potrafią używać także Duchów swoich oraz osób uzdrawianych, potężni Bojowi zaś Duchów swych wrogów. Przywołujący niemal zawsze posługują się jedynie żywiołami, jednak doprowadzili to do perfekcji. Niektórzy z nich parają się nekromancją, czyli używają Duchów Przodków, sztuka ta jednak powoli zanika, choć nie z powodu tego, że uważana jest za nieczystą. Ale o tym napiszę w "Rodzajach szamanów".
      Źródłem Daru szamanów jest krew oraz ich własne, wewnętrzne Duchy. Zanim jednak opiszę sposób działania tych źródeł, wyszczególnię wam oraz porównam, co to Natura magii, a co Źródło.


            Źródło - źródłem magii (Daru), nazywamy Ducha, przedmiot czy istotę żyjącą, która umożliwia lub pomaga w używaniu lub kontrolowaniu tej magii. Może to robić na kilka sposobów, a zależy to od potencjału Obdarzonego. Słabszym pomaga w samym sięgnięciu po Dar, a tym samym w używaniu magii. Bez niego nie byliby w stanie w ogóle używać swego Talentu. Silniejszym szamanom (Kathanowi na przykład) pomaga używać silnie stężonej magii, czyli sięgać po głębsze pokłady ich Daru. To znaczy, że tacy szamani mogą korzystać z magii bez pomocy źródła, ale jeśli muszą użyć silniejszej mocy, jego obecność jest obowiązkowa. Nawet szamani o dziesięciu Piórach (niezwykle rzadcy) nie mogą korzystać z pełni swych umiejętności, nie używając źródła.
            Natura - charakteryzuje ona sposób wykorzystywania Daru, jego cele, jego działanie. Natura magii orków jest na przykład uzdrowicielska, bojowa, czy przywołująca.


O Darze szamanów można więc w skrócie napisać:

      ŹRÓDŁO - krew (własna i czyjaś), szczątki zwierząt i osobników ras inteligentnych (przy nekromancji).
      NATURA - uzdrowicielska, bojowa, przywołująca. Oparta na Duchach istot oraz przedmiotów.

      Krew pomaga szamanom przy większości rytuałów. Zwierzęca posiada małą moc i używana jest przez orków o słabym potencjale. Krew istot inteligentnych jest niezwykle silna oraz wydajna. Najsilniejsza jest jednak dla szamana krew własna, a jeszcze bardziej krew jego partnera, z którym związany jest przysięgą wierności.
      Więcej o szamanach dowiecie się z innych, późniejszych odpowiedzi.

II.ELFY

      ŹRÓDŁO - życie (roślinne, zwierzęce oraz istot inteligentnych), Natura (w sensie biocenozy i zależności międzygatunkowych).
      NATURA - tworzenie osłon oraz iluzji. Magia uzdrowicielska oraz przywołująca, oparta na dwóch podstawowych żywiołach (Wodzie oraz Ziemi).

      Gatunek ten znany jest z tego, że dokładnie skrywa swe tajemnice. Elfy rzadko opuszczają swoje lasy; niektóre nie robią tego nigdy przez całe swoje długie życie. Jedynie elficcy kupcy podróżują po świecie, ale i od tych rudno uzyskać jakieś konkretne informacje. Dlatego o elfim gatunku wiadomo tylko tyle, ile dowiedzieli się orkowie przez tysiące lat zamieszkiwania wspólnego kontynentu.
      Wiadomo jest na pewno, że każdy elf rodzi się z Darem. Oznacza to, że każdy z nich jest w stanie używać magii, ale znacznie różnią się od siebie potencjałem i możliwościami. Można więc powiedzieć, że każdy elf jest Obdarzonym, orkowie jednak nie zgodziliby się z tym stwierdzeniem. Istnieją pewne przesłanki za tym, że elfy również nie myślą w ten sposób. Swych Obdarzonych dzielą na dwa rodzaje: magów oraz druidów. Reszta zwana jest mieszczanami.

            MAGOWIE - ludzie i orkowie nazwaliby ich rzemieślnikami. Są to elfy obdarzone dość dużym darem magicznym, posiadające jednocześnie umiejętności plastyczne lub techniczne. To oni odpowiedzialni są za wyrób elfickich artefaktów lub magicznie obrobionej drewnianej biżuterii. Oni worzą też siedziby w żywych drzewach, są wiec tez czymś w rodzaju budowniczych. Ich moc jest większa niż u zwykłych mieszczan, jednak znacznie mniejsza niż u druidów.

            DRUIDZI - są to główni elficcy Obdarzeni. Ich moc jest porównywalna z mocą orkowych szamanów piątego pióra i wyżej. Nie jest dokładnie wiadomo, czym się zajmują i jak wygląda wewnętrzna struktura tej frakcji. Jest to jedna z największych elfickich tajemnic.

            MIESZCZANIE - każdy mieszczanin posiada moc wystarczającą, by uzdrowić niewielkie rany oraz nakładać iluzję na siebie oraz innych. Istnieją plotki, ze elficcy kupcy są w stanie używać magii do czynnej obrony, jednak nie zostało to udowodnione.

      O charakterze Daru elfów wiadomo niewiele. Na pewno są w stanie tak wykorzystywać życie oraz siłę Natury, że pobierają duże dawki energii niczego przy tym nie uszkadzając. Żywiołaki Wody oraz Ziemi w wykonaniu druidów są niezwykle potężne, jednak nikt nie zna sekretu ich tworzenia. Resztę ich tajemnic, dosłownie i metaforycznie, ukrywają iluzje.

III.LUDZIE

      Gatunek ludzki rozwijał się na zupełnie innym kontynencie niż orkowy i elficki. Niektórzy śmiali teoretycy wysuwają przypuszczenie, że elfy oraz orkowie mogą pochodzić od wspólnego, bardzo odległego przodka. Jednym z głównych dowodów jest bardzo podobny charakter ich darów magicznych. O pochodzeniu ludzi nikt nie wysuwa podobnych śmiałych przypuszczeń. Nie ma do tego żadnych podstaw, do tego ich Dar jest tak odmienny, że rzuca się to w oczy nawet laikom.
      Opisałam już teorie dwóch pozostałych gatunków na temat magii ludzi. Teraz zostało mi napisać, co sami ludzie o niej sądzą. Szczerze mówiąc, nasz gatunek nie miał pojęcia, że może istnieć inna magia (i inne gatunki inteligentne), dopóki pierwsze statki nie dobiły do brzegów Wielkiego Kontynentu. Dlatego wizje na temat Daru były jednolite, udowodnione i jak się wydawało, niepodważalne. Teraz, pod wpływem kontaktu ludzi z innymi gatunkami, teorie te musiały ulec zmianie, zaś części problemów nadal nie udało się rozwiązać.

      Ludzcy Obdarzeni nazywani są CZAROWNIKAMI. Podobnie jak szamani u orków, jest to potężny, choć mało liczny odłam. Odwrotnie jednak od szamanów (i być może druidów), czarownicy nie dzielą się zależnie od rodzajów ich mocy czy funkcji, jakie muszą wykonywać. Od początku była to kasta bardzo zbita, o sztywnej hierarchii zależnej od wysokości potencjału. To ludzie wymyślili termin Pióro i pierwsi zaczęli je przyznawać. Czarownicy o największej ilości Piór byli członkami Rady, która stanowiła zaczątek Stowarzyszenia.

      Z powodu odmienności magii ludzkiej od Darów pozostałych gatunków, trudno jest mówić w stosunku do niej o źródle oraz naturze. Podejmę jednak taką próbę.

      ŹRÓDŁO - ludzie nie manipulują duchem swoim czy innych. Używają energii, której pełno jest na świecie dookoła. Może to być energia cieplna, energia roślin lub zwierząt, energia innych ludzi. Zabierają ją po trochu, także nikt i nic nie cierpi po jej stracie. Potężni czarownicy mogą czerpać energię słoneczną oraz wiatru. Za to żaden czarownik nigdy nie użyje energii własnej. Ich ciała są jedynie naczyniem i kanałem na moc i to one (ich możliwości, umiejętności i wytrzymałość) są czynnikiem ograniczającym używanie energii.
      NATURA - natura ludzkiej magii zależy tylko wyłącznie od sposobu jej wykorzystania, czyli od samego czarownika. Jest więc zmienna, zależnie od sytuacji.

      To podstawowe wiadomości, na temat poszczególnych Obdarzonych. Jeżeli macie jakieś dodatkowe pytania, piszcie na mój adres e-mail.







       Na razie tyle.
       Pytajcie (nie tylko na temat Elfiej Klątwy), a ja postaram się odpowiedzieć jak najszybciej. Z góry dziękuję za waszą współpracę! AG.


[kuba'S work]